Reita odwrócił się do mnie i po raz kolejny zobaczyłem w jego oczach istny mord.
Co mi się zdaje, że w najbliższym czasie dużo razy zobaczę to spojrzenie.
Nie czekając na zemstę spierdoliłem z nogą Billy' ego w ustach...
***
Tym razem Reita mnie nie znalazł, bo siedziałem ukryty w szafie.^^
***
Następny dzień spędziłem ... w tej szafie... aż do wieczora kiedy to miał być koncert.
Pałętałem się po całym domu drąc się :
-Nie!!!!!!!!!!!!
Ruki akurat spał więc nie zdziwił mnie wrzask "Ue-chan nie mogę spać!"
Chwilę później w kiblu gdzie przebywałem ja znalazł się Akira z tym uroczym spojrzeniem, którego sam widok może zabić.
-Zabiję cię!
Machnąłem ręką
-Jasne, jasne... możesz później?Teraz jestem zajęty...
Reita zamurowany wzruszył tylko ramionami
-Jasnee... A co teraz robisz ?
-Szukam błyszczyka!- odpowiedziałem spoglądając na niego z nadzieją.
No co ?
Może on ma błyszczyk...?
-A-chm... Ale czemu w łazience Takanori' ego?
-Bo u mnie nie ma, u ciebie też nie ma to może u niego jest ...?
-Wątpię...
-A to czemu?-spytałem podejrzliwie zerkając na niego.
-bo kiedy nie mogłem znaleźć swojego błyszczyku to wziąłem jego.
Podrapałem się po głowie myśląc.
-Achaa...
Basista wyraźnie się zaniepokoił.
-Co "Achaa"?
-Skoro użyłeś błyszczyka Takanori' ego... to znaczy.... - zacząłem się zbliżać do niego przez co on zaczął się cofać aż wpadł na ścianę i nie miał już drogi ucieczki.- Że ty masz błyszczyk!
-Co... Nie... - Nie dane mu było skończyć, bo w tym momencie skoczyłem na niego i razem wylądowaliśmy na podłodze turlając się i siłując o błyszczyk.
Drzwi do łazienki się otworzyły i stanął w nich Kai. Na nasz widok uśmiechnął się przebiegle i uniósł brwi.
No cóż ... trudno się dziwić...
Widząc dwóch chłopaków na podłodze...
Szczególnie, że Kai wszedł w momencie kiedy to siedziałem okrakiem na biodrach Akiry przyszpilając jego nadgarstki do podłogi za jego głową żeby dosięgnąć błyszczyk.
Z punktu widzenia postronnego obserwatora może to rzeczywiście dziwnie wyglądać...
Ale my tylko kłócimy się o błyszczyk!
Co w tym dziwnego ?
-He he ... To ja wam może nie przeszkadzam ... - powiedział Kai wycofując się z łazienki.
-My nic nie robimy!- krzyknął za nim Reita - Zabrał mi błyszczyk!
Chwilę później usłyszeliśmy rozbawiony głos Kaia
-Tak, jasnee...
-Serio!- potwierdziłem
-Oczywiście.
-No ja go chyba zabije i wbiję mu te jego pałeczki w tyłek tak głęboko, że więcej ich nie zobaczy. -zagroziłem w stronę drzwi kibla.
-A ja pomogę.. -Zaoferował się Reita
Pokręciłem głową i odwróciłem się w stronę basisty
-Skoro już tu jesteśmy to może ...?
-Nie.- Uciął kategorycznie Suzuki
-No... Ale czemu ?- Spytałem z miną zbitego psa.
No bardzo ciekawe, co oni robili w łazience??? xD Hehe, czekam na next :P
OdpowiedzUsuńTwoja intuicja zmierza w dobrym kierunku xDDD
OdpowiedzUsuńUuuu... Zadręcza mnie myśl, co oni tam robili xD Rozumiem, że zostawiasz nam domysły :D
OdpowiedzUsuńJutro się zabiore do pisania i się przekonasz. Misaki niestety juz wie... Misaki bez spoilerów proszę!!!!
OdpowiedzUsuńUhuhuhu!!! Cieszę się! No więc czekam xD
OdpowiedzUsuńKocham Cię.XD
OdpowiedzUsuńHe he xD Miło :3 Nareszcie ktoś nie chce mnie zabić ...
OdpowiedzUsuńAle przecież my nie chcemy cię zabić C: Bo nie miałybyśmy co czytać xD
OdpowiedzUsuńDobra dobra sprawa zamknieta ... ale chcialyscie zanim pomyslalyscie ... xD
OdpowiedzUsuńDobra, koniec tematu xD
OdpowiedzUsuńSpoko :D
OdpowiedzUsuńKocham Cie Toris.
OdpowiedzUsuńJuz to wiem Kami sama .. ♥
OdpowiedzUsuń