Spałem sobie w najlepsze, a tutaj mi tak ŁUPŁO!
A konkretniej jacyś debile zaczęli grać bez ładu i składu przez co zerwałem się szybko tak, że jebłem głową pochylającego się nade mną Takanori'ego.
Usłyszałem niemal melodyjne chrupnięcie.
- O kurwa mać!-wykrzyknął Takanori kiedy zauważył krew na swojej dłoni.
Pobiegłem szybko po ścierkę aby zatamować krwawienie, a później znów wprawiłem w ruch swoje nóżki tym razem żeby poszukać kluczyków do auta, które jak na złość postanowiły, że się schowają, kiedy akurat trzeba Rukisia do lekarza wziąć.
Z pewnością trzeba będzie chrupnąć jego nos w drugą stronę... auć.
Ale co w tym było najlepsze ?
Że w końcu przestali rzempolić!
wróciłem do sali już z kluczykami w dłoni.
Cały zespół był zgromadzony wokół Ruki'egom, głaskali go mówiąc, że to nic takiego, że się zagoi.
Taa... Sranie w banie...
A natomiast nasz wokalista wyglądał jakby miał ochotę komuś przywalić.
Jeszcze przez chwile panował harmider, który w końcu uciszył wrzask Ruki'ego.
-Co was popierdoliło?!
I momentalnie zapanowała cisza.
Niestety bardzo się spieszyłem do szybkiej śmierci więc chwilę później tą ciszę zapełnił mój głośny śmiech.
Taka-chan spojrzał na mnie jakby chciał mnie zabić, a ja tylko objąłem go ramieniem, wyprowadziłem na zewnątrz i wsadziłem do samochodu.
***
Tak jak przypuszczałem trzeba było chrupnąć nos Ruki'ego.
Krzyk jaki przy tym z siebie wydał obudziłby człowieka w śpiączce...kogoś w stanie hibernacji... Zmarłego ... A nawet gorzej MOJEGO OJCA! a wierzcie mi do tego potrzeba specjalnych zdolności i mocnego gardła.
Całą drogę do domu przebyliśmy w milczeniu.
Przez całą drogę miałem w głowie obraz tego wkurwionego Ruki'ego.
Wierzcie mi, ostatnimi siłami powstrzymywałem się przed wybuchnięciem śmiechem, gdyż zagroziłoby to mojemu życiu, zdrowiu, ślicznej twarzy oraz tym seksownym nogom.
W końcu zajechaliśmy pod dom.
Kiedy Ruki chciał już wysiąść w ostatniej chwili złapałem go za nadgarstek co go cofnęło i wbiło z powrotem w fotel.
-Przepraszam za to ... hmm ... dość bolesne spotkanie...Musiało naprawdę boleć.
Ruki wzruszył ramionami, ale na jego twarzy zagościł delikatny uśmiech.
-Spoko. Wcale tak bardzo nie bolało.
-Oczywiście...
Parsknąłem śmiechem i przytuliłem go do siebie na krótką chwilę.
-Powtórz to ! - Ruki spojrzał na mnie z pytaniem na twarzy
-Ee... Co mam powtórzyć ?
-Mam znowu cie walnąć żebyś zrozumiał ?
Tym razem chyba skumał o co mi chodzi.
-Nie powiem tego.To są brzydkie słowa.
Pokręciłem głową z dezaprobatą.
-Skądże. Kto ci takich głupot nagadał Rukiś ?
-No ... No ... -Zamieszał się biedaczek-Ten ... Ue-chan.....
-I wszystko jasne ... - prychnąłem donośnie.
Ja cię po prostu uwielbiam. Musisz to pisać dalej bo inaczej cię zabije.
OdpowiedzUsuńAlbo nie... I tak cię zabije! U ciebie są komentarze... A u mnie wcale nie ma... Będę płakać. Nikt mnie nie kocha... A Filemonek to tylko o dupach (naczytała się "Akatsukiss" i szpanuje- dopisek od Filemonka)
A po za tym jak można mojego Reitusia tak traktować... (No właśnie.. Moje spodnie... T^T - dop. od Reity)
Pozdrawiam ciem, komentuj moje notki i każ to robić innym xD
Zapraszam do mnie: http://www.by-misaki.blogspot.com/
P.S. JA też kochałam Billy'ego... Niech spoczywa w pokoju...
Zgadzam się z Misaki xD Jak nie będziesz pisać, to po tobie :P
OdpowiedzUsuńHehe, kolejna osoba która chce ją zabić za brak notek. Już się lubię. A wchodziłaś może na moją stronkę?
Usuńwww.by-misaki.blogspot.com
P.S. TORIIIII, usuń w ustawieniach tą cholerną weryfikacje kodem, bo przez to nie mogę dodawać komentarzy jak jestem na komórce!
Hehe, no baa xD Chętnie zajrzę :P Oczywiście zapraszam do mnie: http://emos-vamps-yaoi.blogspot.com/ Jest tam na razie jeden rozdział, ale zawsze coś. Planuję dodać coś z J-Rockersami xD Ale na razie Edzia (moja wena xD) mnie opuściła x3
UsuńDzieki, że zmawiacie sie na zabicie mnie ... Miło =.= xD
OdpowiedzUsuńOj tam oj tam xD
OdpowiedzUsuńOj tam oj tam ?? Ja tu się o swoje życie i zdrowie obawiam, a ty mi tu z oj tam oj tam ?
OdpowiedzUsuńOj tam oj tam xD Ale zważ na fakt, że gdybyśmy ci coś zrobiły to wtedy byś nie mogła pisać. I to by była nasza głupota, bo byśmy nie miały co czytać :P
OdpowiedzUsuńNo wlasnie to zauważylam .. i cos mi nie grało xDDD
OdpowiedzUsuńNo widzisz, czyli nic ci nie grozi xDDDD
OdpowiedzUsuńAle ja tam wam nie ufam ... O, fuck ... mój Kamisama mnie zabije...
OdpowiedzUsuńTo zacznij xD Zresztą, ja tam jakąś morderczynią nie jestem, mogę cię zapewnić :)
OdpowiedzUsuńxDDD
OdpowiedzUsuńMoje ulubione opowiadanie... *ociera łezke*
OdpowiedzUsuńoooczywiscie =.=
OdpowiedzUsuń