Tę część dedykuję ostatnio poznanej lecz już wiele dla mnie znaczącej Kaori. Mam nadzieję, że to ścierwo Cię nie zabije ♥ // Tori
- Ruki zmieniłbyś taktykę... Ta postać ma o wiele więcej lepszych ciosów. -powiedziałem przegrywając właśnie z nim w Tekkena piąty raz pod rząd.
- Ale idzie mi całkiem dobrze... O to było fajne!
Wokalista znów wygrał.
- Ja się tak nie bawię! - Zrezygnowany i upokorzony skierowałem się do kuchni i przetrząsnąłem lodówkę w poszukiwaniu czegoś nadającego się do zjedzenia, nie zielonego i nie poruszającego się.
W lodówce leżało moje ulubione sake odłożoną specjalne okazje bez okazji i ciasto zrobione przez moja siostrę. Ciasto pokroiłem, wziąłem kieliszki i zaniosłem łupy do salonu.
- Mamy coś dobrego.
Ruki świecącymi się oczami patrzył na czekoladowe ciasto. Wziął kawałek i zaczął się delektować.
- Mmm... Czyżby to był jeden z wyrobów twojej siostry?
Zaśmiałem się krótko.
- Nie. Sam je zrobiłem.
- Gdyby to nie było takie pyszne w tym momencie wyplułbym na telewizor, ale szkoda mi ciasta.
Ja i moje słabe strony ... a największą jest właśnie GOTOWANIE!
- Gdybyś nie miał racji to bym się obraził.
Rozsiadłem się na sofie obok przyjaciela i nalałem do kieliszków sake po czym podałem jeden Rukiemu.
- Nie mogę, muszę jechać samochodem.
Zrobiłem minę zbitego psa. Pić samemu to żadna frajda.
- Ze mną się nie napijesz?
Taka-chan pokręcił głową.
- Chciałbym , ale muszę jakoś pojechać do domu.
- Żaden problem. Nocujesz u mnie.-zawołałem radośnie. Im więcej czasu spędzonego z przyjacielem tym lepiej.- Mam wolny pokój. A teraz pijemy.
Ruki wziął ode mnie niechętnie naczynie i spojrzał na mnie.
- To na pewno żaden problem?
- No tak. Nie marudź już.
- No dobra.
Obaj jednocześnie opróżniliśmy swoje kieliszki.
***
Miło spędziliśmy wieczór, ale trzeba było się kiedyś kłaść spać więc zaprowadziłem Rukiego do pokoju, pokazałem mu gdzie jest co po czym sam poszedłem do swojej sypialni .
Przez jakieś pół godziny po prostu leżałem w łóżku, a gdy już zacząłem usypiać usłyszałem delikatne pukanie do drzwi.
- Wchodź bez pukania.- Wokalista wszedł tak by narobić jak najmniej hałasu
- Dobrze.
Podniosłem się do siadu przyglądając się sylwetce przyjaciela
- O co chodzi?
Takanori się skrzywił, widać było, ze nie bardzo miał ochotę zwierzać się z tego lecz w końcu wykrztusił jąkając się - No bo widzisz... ja.. ten , no .. boję , boję się ciemności, no.- Odetchnął po czym kontynuował- Mogę spać z tobą?
- Czemu wcześniej nie mówiłeś? Jasne, że możesz, wskakuj. - posunąłem się, aby zrobić mu więcej miejsca, gdyż zawsze kładłem się po środku swojego dwuosobowego łóżka.
Ruki położył się obok twarzą zwrócony do mnie. Przykryłem go ciaśniej kołdrą.
- Jak chcesz to włącz sobie lampkę.
- Nie będzie ci przeszkadzać? Już i tak wepchnąłem się do twojego łóżka, nie będę ci bardziej życia uprzykrzać.
Sam sięgnąłem do włącznika i włączyłem lampkę.
- Przestań marudzić i przysuń się bliżej mnie.
Posłusznie choć wciąż niepewnie zrobił o co go prosiłem. Objąłem go ramionami i przytuliłem do siebie.
- Śpij spokojnie.
- Dziękuję - wyszeptał Ruki.
Uśmiechnął się i po paru minutach zasnął wtulony we mnie. Także na moją twarz wstąpił uśmiech widząc spokój na twarzy Takanoriego.
Jak na razie się nic nie dzieje. Nie chciałam ich pokazywać od strony pijaków i wiecznych napaleńców. Pozdrawiam wszystkich, którzy odważyli się czytać moje schizy ^^ // Tori
Arigato za dedyk :) Rozdział jest boski :* czekam na newsik:*
OdpowiedzUsuńNatrafiłam tu przypadkiem i Twój blog bardzo mi się podoba. Masz bardzo ciekawy styl pisania, ale mogłabyś posilić się o dłuższe rozdziały. Choć mimo, że są krótkie przyjemnie się je czyta. Co do opowiadania o LM.C 'Próba', mam nadzieję, że dokończysz. Nie przeczytałam jeszcze Twojego całego bloga, ale w najbliższym czasie to zrobię. :3 Pozdrawiam i życzę weny.
OdpowiedzUsuńyumi.
rozdział cudowny. zresztą wszystkie notki takie są:)
OdpowiedzUsuńojjj jakie to urocze. Ruki boi się ciemności a Uru go przygarnia do łóżka uwielbiam takie momenty:)
życzę więcej czasu na pisanie notek i duuużo weny
buziaczki
Dziękuję, naprawdę ogromnie dziękuję za skomentowanie, to dużo dla mnie znaczy. Postaram się robić dłuższe rozdziały lecz opowiadania zwykle piszę na komórce i nie bardzo umiem wtedy wydzielić czy nie jest za mało czy za dużo.
OdpowiedzUsuńA co do "Próby" to prowadzę tego bloga z przyjaciółką i to jest tylko jej opowiadanie. Radzę nie czytać mojego pierwszego opowiadania, bo... no bo jest pierwsze jakie kiedykolwiek w życiu yaoi napisałam i to jest kompletna schiza >.<
Ostatnio właściwie nawet częściej tu wchodzę więc teraz szybciej będą wstawiane notki :3
Dziękuję bardzo za miłe słowa.
Pozdrawiam. Tori ♥