A więc... ten oto blog zawiera treści yaoi, czyli opowiadania o miłości i seksie w wersji boyxboy. Jeśli jesteś hejterem lub brzydzisz się yaoi, albo masz jeszcze inne powody aby go nie lubić to zapraszam to kliknięcia czerwonego krzyrzyka w górnym prawym rogu lub strzałeczki, która cofnie cię z powrotem do mormalnego świata :3 Z góry dziękuję ♥
Blog dedykuje wszystkim zażartym yaoistkom i yaoistom ^^

czwartek, 5 lipca 2012

Tajemnica part 2

Przez prawie cały czas kiesy się szykowali nie odezwali się do siebie słowem. Dopiero w samochodzie pierwszy przerwał ciszę Uruha.
-W sumie takie wsadzenie pałeczek w tyłek może być nawet przyjemne.
-Wolałbym się nie przekonywać na własnej skórze. W tyłku na dobrą sprawę mogę mieć tylko jedną pałeczkę - twoją.
-Aż mi o czymś przypomniałeś...
Uruha zacisnął dłoń na kroczu Aoia. Ten wciągnął gwałtownie powietrze i odsunął rękę Uru.
-Nie teraz Skarbie. Zawsze, ale nie kiedy grozi nam śmiertelne niebezpieczeństwo.
-Znaczy Kai ?
-Tak.
Uruha naburmuszony odpuścił.
-Niech ci będzie... Ale w przerwie idziemy do kibla.
-Niewyżyte dziecko- Aoi mruknął pod nosem i zaraz dodał głośno doskonale wiedząc, że Uru i tak usłyszał tamtą uwagę.- Ale wiesz, że nie możemy.
-Szlag ... Że też... No.. Ech .. Ja pierdolę ..
-Kogo? Bo chyba nie mnie. - Za chwilę dodał- Albo wiesz co, może lepiej mi nie mów bo ten ktoś źle skończy, a i ty będziesz miał karę. Brak osoby do ruchania.
-A przepraszam bardzo, czy ty się gdzieś wybierasz?
Aoi złapał Uru za rękę, jak często robią pary w romansach.
-Oczywiście, że tak. Chyba nie myślałeś, że da się z tobą dłużej wytrzymać?
Po tych słowach Aoi pocałował znów Kouyou'a .
-Racja .. Naprawdę żal mi cię,że też musisz to wytrzymywać.
Aoi zaśmiał się/
-No mi też.
Po 10 minutach jazdy byli już na miejscu.
Wbiegli na 2 piętro, gdzie mieli swoją salę do prób.
W pomieszczeniu już czekali : wkurwiony Kai, znudzony Takanori i mający wszystko gdzieś Akira.
-No, raczyły się zjawić nasze papużki nierozłączki.-Usłyszeli głos Youtaki
-Kai, naprawdę przepraszamy za spóźnienie, ale...
-Ale co? Korki były? potrąciłeś jakąś starą babkę bo się wlokła i uciekałeś przed policją?
-No akurat nie.. Może następnym razem.Wczoraj przyszedł do mnie Uru żeby się wyspowiadać... i przy okazji dałem mu rozgrzeszenie (od aut. Dla osób nie wtajemniczonych "dać rozgrzeszenie"znaczy"kazać zrobić sobie loda" ^^)
Po tym stwierdzeniu Yuu oberwał w głowę od młodszego gitarzysty, a reszta zespołu zaczęła się śmiać.
-Auć... Za co to?
-Za głupotę.
Aoi objął Uru w pasie w wykonywał takie ruchy jakby pokazywał mu coś w powietrzu.
-No co ty Kouyou .. nie pamiętasz wczorajszej nocy ?
Młodszy gitarzysta wydostał się z ramion przyjaciela.
-No właśnie chodzi o to, ze nie pamiętam. Może odświeżysz mi pamięć?
Aoi klasnął w dłonie.
-Nie pamiętasz.. czyli dobrze się spisałem. Chętnie ci przypomnę, ale może najpierw pójdziemy w jakieś ustronne miejsce ?

następna notka już wkrótce.. Jeżeli Misaki zachce się ruszyć tyłek i wysłać mi moje opowiadanie bo na telefonie mi zginęło, ale naszczęście każdą nową część wysyłam jej ^^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz