A więc... ten oto blog zawiera treści yaoi, czyli opowiadania o miłości i seksie w wersji boyxboy. Jeśli jesteś hejterem lub brzydzisz się yaoi, albo masz jeszcze inne powody aby go nie lubić to zapraszam to kliknięcia czerwonego krzyrzyka w górnym prawym rogu lub strzałeczki, która cofnie cię z powrotem do mormalnego świata :3 Z góry dziękuję ♥
Blog dedykuje wszystkim zażartym yaoistkom i yaoistom ^^

piątek, 27 lipca 2012

UWAGA!!!

No dobra .. Widze że mój blog nie ma sensu istnienia. Nie będę go usówać jednakże nie będę pisać więcej notek -.- Chyba ze się coś zmieni ... Ale jesli nie to sayonara ^^

środa, 25 lipca 2012

Reituki bez tytułu xD

Przepraszam za wcześniejsze braki postów. postaram się częściej pisać, ale nie obiecuję też, że będzie mi się chciało czasem dupę ruszyć i coś napisać. Na moim telefonie "Tajemnica" czeka na ujawnienie. Akurat tego opowiadania mam najwięcej, ale Mi-chan jeszcze mi nie wysłała wcześniejszych części, a raz mnie naszło, dostałam weny i napisałam dalsze części. no wiec skopiemy jej tyłek i może się ruszy a teraz miłego czytanka i proszę o komentarze :)

Pamiętam jaby to było wczoraj... Stałeś pod drzwiami mojego mieszkania, Czekałeś na mnie. Twój widok mnei zaskoczył, nie spodziewałem się że przyjdziesz, ale wpuściłem cię do środka. Zaproponowałem ci coś do picia lub jedzenia ale odmówiłeś. Zaniosłem zakupy do kuchni, ty poszedłeś za mną. Patrzyłeś na mnei i czekałeś az ja na ciebei spojrzę. robiłem to. Spojrzałem w twoje brązowe oczy.. I to był błąd. Doskonale wiedziałeś, że nic nei może się tobie oprzeć, ze jesteś piękny, a twoje spojrzenie powoduje u innych silne reakcje.
- Czemu tak na mnie patrzysz? - zapytałem słabym głosem jakbym nie mówił od co najmniej tygodnia lub wypalił 3 paczki papierosów na raz.
- bo jesteś piękny i cholernie pociągający.- stwierdziłeś jakby nigdy nic, jakby to była najbardziej oczywista rzecz w świecie.
Twoje oczy wpatrzone w moje wolno podążały w dół lustrując resztę mojego ciała. Kiedy tak na mnie patrzyłaś czułem się jakbym stał przed tobą bez ubrań. Poczułem, że czerwienię się na policzkach. Nic nie mogłem z tym zrobić, zawsze mnie pociągałeś, a teraz widząc twoje spojrzenie zacząłem się zastanawiać czy się przypadkiem o tym nie dowiedziałeś.
Ale nei mogłeś. No bo od kogo? Kai na pewno dotrzymał tajemnicy. Wiec jak... ?
Twoje słowa nie były mi obojętne jednak nie wierzyłem, że naprawde powiedziałeś coś takiego. To do ciebie nie podobne. Przecież jesteś hetero, nie dane jest nam być razem skoro nienawidzisz mnie za to, że wole jak mi chuj w dupę wchodzi.
Jakby na zaprzeczenie moich myśli podszedłeś bliżej do mnie i pocałowałeś delikatnie w usta. Wyczułem mocny zapach alkoholu ale kiedy nasze usta i języki się stykały udało mi się o tym nie myśleć i cieszyć się ze smaku twoich miękkich warg.
Czuły pocałunek jakim mnie obdarzyłeś zatrząsnął moim światem. Kiedy się od siebie odsunęliśmy spojrzałem na ciebie szeroko otwartymi oczami. Widząc to tylko się zaśmiałeś i ponowiłeś pocałunek. I tym razem się nie opierałem. W mojej głowie narastał mętlik. Jeszcze wczoraj rozmawiałeś z chłopakami o jakiejś lasce, którą poznałeś na imprezie, a teraz przychodzisz do mnie i mnie całujesz. Nawet jeśli jesteś pod wpływem alkoholu to do ciebie nie podobne. Właśnie kiedy jesteś pijany najbardziej mnie ranisz obrażając mnie pod względem mojej orientacji.
Zaprzestałem całowania ciebie. Odsunąłeś się nie wiedząc o co mi chodzi.
Spuściłem wzrok pod wpływem twojego intensywnego spojrzenia.
- O co chodzi Ruki?- Zapytałeś mnie niewinnie.
-Nie, o nic...
Po wyrazie twojej twarzy widać było, że mi nie wierzysz.
- Ech.. Tak się tylko zastanawiam skąd ta zmiana.?
Nie odpowiedziałeś tylko znów zbliżyłeś się do mnie z tym uwodzicielskim uśmiechem. W tym momencie byłeś jeszcze bardziej seksowny niż kiedykolwiek wcześniej. Nie wiedziałem nawet, ze tak się da patrząc na to jak wyglądasz codzień .
-Jaka zmiana zapytałeś niby nic nie rozumiejąc.
Twoja twarz zatrzymała się 2 cm od mojej. Z zapartym tchem czekałem na kolejny pocałunek, który nie nastąpił.
Czekałeś na odpowiedź.
- Nie jesteś homo ani nawet bi więc czemu to robisz?
Twoja twarz się nei zmieniła. Wciąż uśmiechałeś się uwodzicielsko. Jak zwierze, które ma już na widelcu swoją ofiarę. nie wydłużyłeś odległości między nami. Wręcz przeciwnie, bardziej ją skróciłeś. objąłeś mnie jedną ręką w pasie przyciągając do siebie tak, że nasze ciała ściśle do siebie przylegały. Drugą ręką gładziłeś mnie po policzku.
Wyczuwałem czego ode mnie chcesz lecz w tym momencie podczas kiedy jesteś pijany nie dam ci tego zrobić.
- Bo cię kocham.- Znów chciał mnie pocałować, ale tym razem się uchyliłem.
- Nie dam ci się zgwałcić.- Oswobodziłem się z jego uścisku, wziąłem za rękę i zaprowadziłem do sypialni.- Połóż się i wytrzeźwiej.- Pochyliłem się do niego i szepnąłem mu do ucha- A jeśli z chęcią na seks ze mną wytrzymasz do rana wtedy przeżyjesz najlepszy seks w swoim życiu.-wyprostowałem się- A teraz śpij.
Posłusznie zasnął z uśmiechem na ustach.

Rano wstałem przed tobą więc poszedłem do kuchni i zrobiłem śniadanie. Zaniosłem posiłek do sypialni. Już nie spałeś a patrzyłeś na mnie z dziwną miną. Odłożyłem śniadanie na szafkę obok łóżka.
-To nie był sen?-szepnąłeś
Domyśliłem się o co chodzi i pokręciłem przecząco głową.
Podniosłeś się z łóżka i rzuciłeś mnie na nie. Z wrednym uśmiechem uciadłeś na moich biodrach.
-No to teraz się zabawimy. - Powiedziałeś i pocałowałeś mnie, a ja pierwszy raz od dawna byłem szczęśliwy, bo nareszcie mogę zobaczyć i poczuć cię całego.

środa, 11 lipca 2012

Hejo ^^

Jeszcze dziś pojawi się nowe opowiadanie. Będzie to oneshot tym razem nie z the GazettE a z MoNoLith. od jakiegoś czasu ich słucham, ale nie myślałąm żeby pisać o nich yaoice.. aż do wczorajszego wieczora ^^ Już prawie spałam na biurku ale dałam rade i prawie całe napisałam. Dziś dokańczam. Czekajcie z niecierpliwością.
Do tego zaczęłam jeszcze jedno (Reituki ) , które będzie jak moda na sukces xD serio troche pokręcone :D Jednakże nie wiem kiedy to wstawię. Możliwe że nie długo.
I mam jeszcze prośbę : KOMENTUJCIE NOTKI.!!!

Bo nie wiem czy się wam podoba czy lepiej zakończyć działalność tego bloga :/

PS Za wszelkie błędy, jakiekolwiek we wszystkich notkach przepraszam, ale pisze dosyc szybko i nie skupiam się na dokładności. Nie zabijcie mnie.

                                                                   Pozdrowienia od Tori ♥

czwartek, 5 lipca 2012

Tajemnica part 2

Przez prawie cały czas kiesy się szykowali nie odezwali się do siebie słowem. Dopiero w samochodzie pierwszy przerwał ciszę Uruha.
-W sumie takie wsadzenie pałeczek w tyłek może być nawet przyjemne.
-Wolałbym się nie przekonywać na własnej skórze. W tyłku na dobrą sprawę mogę mieć tylko jedną pałeczkę - twoją.
-Aż mi o czymś przypomniałeś...
Uruha zacisnął dłoń na kroczu Aoia. Ten wciągnął gwałtownie powietrze i odsunął rękę Uru.
-Nie teraz Skarbie. Zawsze, ale nie kiedy grozi nam śmiertelne niebezpieczeństwo.
-Znaczy Kai ?
-Tak.
Uruha naburmuszony odpuścił.
-Niech ci będzie... Ale w przerwie idziemy do kibla.
-Niewyżyte dziecko- Aoi mruknął pod nosem i zaraz dodał głośno doskonale wiedząc, że Uru i tak usłyszał tamtą uwagę.- Ale wiesz, że nie możemy.
-Szlag ... Że też... No.. Ech .. Ja pierdolę ..
-Kogo? Bo chyba nie mnie. - Za chwilę dodał- Albo wiesz co, może lepiej mi nie mów bo ten ktoś źle skończy, a i ty będziesz miał karę. Brak osoby do ruchania.
-A przepraszam bardzo, czy ty się gdzieś wybierasz?
Aoi złapał Uru za rękę, jak często robią pary w romansach.
-Oczywiście, że tak. Chyba nie myślałeś, że da się z tobą dłużej wytrzymać?
Po tych słowach Aoi pocałował znów Kouyou'a .
-Racja .. Naprawdę żal mi cię,że też musisz to wytrzymywać.
Aoi zaśmiał się/
-No mi też.
Po 10 minutach jazdy byli już na miejscu.
Wbiegli na 2 piętro, gdzie mieli swoją salę do prób.
W pomieszczeniu już czekali : wkurwiony Kai, znudzony Takanori i mający wszystko gdzieś Akira.
-No, raczyły się zjawić nasze papużki nierozłączki.-Usłyszeli głos Youtaki
-Kai, naprawdę przepraszamy za spóźnienie, ale...
-Ale co? Korki były? potrąciłeś jakąś starą babkę bo się wlokła i uciekałeś przed policją?
-No akurat nie.. Może następnym razem.Wczoraj przyszedł do mnie Uru żeby się wyspowiadać... i przy okazji dałem mu rozgrzeszenie (od aut. Dla osób nie wtajemniczonych "dać rozgrzeszenie"znaczy"kazać zrobić sobie loda" ^^)
Po tym stwierdzeniu Yuu oberwał w głowę od młodszego gitarzysty, a reszta zespołu zaczęła się śmiać.
-Auć... Za co to?
-Za głupotę.
Aoi objął Uru w pasie w wykonywał takie ruchy jakby pokazywał mu coś w powietrzu.
-No co ty Kouyou .. nie pamiętasz wczorajszej nocy ?
Młodszy gitarzysta wydostał się z ramion przyjaciela.
-No właśnie chodzi o to, ze nie pamiętam. Może odświeżysz mi pamięć?
Aoi klasnął w dłonie.
-Nie pamiętasz.. czyli dobrze się spisałem. Chętnie ci przypomnę, ale może najpierw pójdziemy w jakieś ustronne miejsce ?

następna notka już wkrótce.. Jeżeli Misaki zachce się ruszyć tyłek i wysłać mi moje opowiadanie bo na telefonie mi zginęło, ale naszczęście każdą nową część wysyłam jej ^^