A więc... ten oto blog zawiera treści yaoi, czyli opowiadania o miłości i seksie w wersji boyxboy. Jeśli jesteś hejterem lub brzydzisz się yaoi, albo masz jeszcze inne powody aby go nie lubić to zapraszam to kliknięcia czerwonego krzyrzyka w górnym prawym rogu lub strzałeczki, która cofnie cię z powrotem do mormalnego świata :3 Z góry dziękuję ♥
Blog dedykuje wszystkim zażartym yaoistkom i yaoistom ^^

środa, 27 czerwca 2012

Tajemnica part 1

A teraz moje nowe opowiadanko :D Też podchodzi pod komedie i także jest z the GazettE. Mam jeszcze z4 opka, ale nei wiem kiedy je napisze. Moze jutro się zabiorę ^^



  Powszechnie byli najlepszymi przyjaciółmi. Nikogo nie dziwiło(przynajmniej jeśli chodziło o zespół), że czasami kiedy ma załamkę bez skrępowania podbiega do niego, tuli się i wypłakuje w ramie. Nie podejrzewają absolutnie nic nawet gdy nocują u siebie, w końcu są przyjaciółmi. Jednak nikt nie wie,że za tą przyjaźnią kryje się coś więcej ...
Aoi i Uruha leżeli wtuleni w siebie. Obaj byli wyczerpani, ale jakoś ani myśleli żeby pójść spać chociaż był środek nocy, a od rana miała być próba.
-Aoi.
-Hm .. ?
-Aoi.
-Co?
-Nic ... Po prostu kocham to wymawiać. A szczególnie w bardzo zajebistych momentach.
Aoi się zaśmiał.
-A ty tylko o jednym. Nie możesz poleżeć 5 minut w spokoju odpoczywając i nie myśląc o seksie?
-Przy tobie?-wtulił się w niego mocniej- Przy tobie jakoś nie mogę. Tylko nie wiem czemu ...
-O matko ...
Aoi pocałował Uruhę delikatnie w usta.
-Mmmm... Nie rób tak bo będę miał chcicę.
-A teraz nie masz?-spytał ze zdziwieniem starszy gitarzysta
-Cicho ...
-Uru, ty zboczeńcu ...
-Zaraz od razu zboczeńcu...
-A kto ma nim być jak nie ty?
-No tak. Bo to ja prawie że co noc pieprzę swojego przyjaciela?
-No nie. Ale pieprzysz się wraz z nim.
Aoi spojrzał na zegarek stojący na szafce nocnej przy łóżku w sypialni młodszego. Była 3:27.
-Uruś wypadało by pójść spać, bo Kai nas zarżnie.
- No. Zdecydowanie bardziej wole gdy ty mnie rżniesz.
Oboje się zaśmiali.
-Dobranoc Uru.
-Dobranoc Aoi.


Rano obudziło ich "Before i dacay", a dokładniej telefon Aoia.
Gitarzysta nieprzytomnie sięgnął po rozdzwonioną komórkę, usiadł na łóżku i odebrał.
-Moshi moshi?
-Gdzie wy kurwa mać jesteście?!
Dzwonił oczywiście wkurwiony Kai.Aoi sprawdził która godzina-10:32
-Ja pierdole! Sorry Kai! Za pół godziny będziemy.
-Oj nie spieszcie się.-Powiedział sarkastycznie Kai po czym się rozłączył.
Uruhę musiały obudzić krzyki starszego, bo wstał nie przeżywając wcześniej bliskiego spotkania z czołgiem lub ciągnikiem.
-Czego się drzesz?
-Jesteśmy spóźnieni 2 godziny!
To Uru trochę ożywiło. Sięgnął po swój telefon i aż się skrzywił.
-Co jest?
-46 nieodebranych połączeń od Kaia.
-I my nic nie słyszelismy?
-Kurwa! Mam na wibracjach.
-Dobra zbierajmy się bo nasz lider nam nogi z dup powyrywa po czym wsadzi w nie swoje ulubione pałeczki do perkusji.
Zaczęli się zbierać.

  Mam nadzieję ze się podobało. ^^ Proszę o komentarze bo nie wiem czy zanudzać was dalej tym opkiem czy dać sobie z nim spokój. Do następnego :D

2 komentarze:

  1. Mrau xDDD Podoba mi się ;D Czekam na następne :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Serio ??? Dzieki :) nastepne pojawia sie napewno jesli sie podoba :D W koncu trzeba sobie wakacje czyms zajac :***

    OdpowiedzUsuń